Deszczowa kawa, czyli czym się pocieszyć w TAKĄ pogodę?
Tegoroczna zima nie rozpieszcza nas pogodą. W zasadzie to nie wiadomo, czy za oknem zima czy jesień, bo deszcz padający cały dzień prawie że bez przerwy, po pierwsze dezorientuje (wiosna, jesień, zima? 🤔), po drugie skutecznie uniemożliwia dłuższe wyjścia z dziećmi gdziekolwiek, a i nastroju raczej nie podnosi. Co zrobić, żeby nie zwariować? 😖Tonący brzytwy się chwyta jak to mówią, i czasem rzeczywiście trzeba przyjąć taką strategię. Zaczęłam więc zauważać szczegóły, jak np. fajny wzór na czapce (brzmi co najmniej śmiesznie, ale ………działa😁 ) jednego z przechodniów (a konkretnie pani którą mijałyśmy na ulicy), bo to pozwoliło mi na oderwanie myśli od szarzyzny i autentycznie polepszyło humor (a może też dlatego że pomyślałam sobie o tym że sama planuję zakupy ciuchowe😎 , a lubię szukać inspiracji dookoła). Magia, co nie? Poza tym, po wejściu do domu (deszczyk nie omieszkał nas zmoczyć), zaparzyłyśmy sobie z Małymi kawę. Dwa razy napój Inkowo – mleczny, raz kawa z kardamonem, cynamonem i cukrem trzcinowym. Plus mleko oczywiście. Zwykłe, a brzmi egzotycznie 😀 I o to chodzi <3 Na dowód, zdjęcie. Trzymajmy się w tą jakże kiepską, barową pogodę. Może będzie inspiracją, żeby jednak polubić deszcz za oknem (zwłaszcza jeśli siedzi się w ciepłym, przytulnym domu, czego sobie i Wam życzę).

Agnieszka
Zwykła mama, żona niezwykłego męża, wdzięczna Temu na Górze za to co mam. A mam milion pomysłów na minutę i ogromny apetyt na więcej. Welcome to my place 😎
Gdzie ci mężczyźni? część 2.
Zobacz również
Mój odpoczynek. Dzień święty święcić.
14 sierpnia, 2023
Tak zwana prokrastynacja. No i przecież to nie takie łatwe.
14 sierpnia, 2020