TNM – czyli Totalnie Nieperfekcyjna Mama
Są takie dni jak ten, gdy wszystko idzie dokładnie nie po myśli. Znacie to? Stawiasz na stole śniadanie (przygotowywane w pocie czoła), a tu: „nie chcę jeść!”. Zapomnisz się i pomożesz dziecku się ubrać, a potem zastanawiasz się jak opanować piętnastominutowy wybuch złości pt. :”ja sama!”. Posprzątasz, a po pół godzinie kasza skrzętnie schowana w szafce pod oknem ląduje na podłodze, (oczywiście luzem, nie w woreczkach😁), no i jaka świetna zabawa (a potem jeszcze lepsze sprzątanie🤣) I tak dalej, i tak dalej. To właśnie dlatego, czasem nasze dzieci robią „co chcą”, jedzą na kolację kanapki z keczupem (jako porcja warzyw rzecz jasna) i idą spać, o zgrozo (!) nie wykąpane😲! A ja staram się…..nie mieć wyrzutów sumienia. No właśnie. Z biegiem czasu, nauczyłam się, że czasem, dla własnego zdrowia psychicznego, trzeba po prostu odpuścić. Niby każdy to wie, a zwłaszcza PRZYSZŁE mamy (wtedy w ogóle wie się wszystko najlepiej – nie, żebym krytykowała, sama tak robiłam 😀 ), a potem przychodzi tzw. real life. I nagle okazuje się że MOŻNA zrobić coś nieperfekcyjnie, że nie wszystko musi być według planu i że świat się nie zawali. Tak więc, w dni takie jak te, po prostu staram się nie widzieć bałaganu i tego co robią nasze dzieci. Najczęściej albo mówię sobie, że „jak tylko pójdą spać to się ogarnie”, albo…śmieję się razem z nimi. I cały czas się tego uczę, bo chyba faktycznie warto 😉
Podpisano; TNM
Agnieszka
Zwykła mama, żona niezwykłego męża, wdzięczna Temu na Górze za to co mam. A mam milion pomysłów na minutę i ogromny apetyt na więcej. Welcome to my place 😎
Zobacz również
Mój odpoczynek. Dzień święty święcić.
14 sierpnia, 2023
Tak zwana prokrastynacja. No i przecież to nie takie łatwe.
14 sierpnia, 2020