Kawa. Kawą. Kawiarnianie.

Na początek, mały test; jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie gdy widzi się TAKI obrazek?
Podam kilka swoich myśli; relaks, zwolnienie, odpoczynek, chwila dla siebie, spokój, cisza, drewno, słońce, dobry nastrój. Zastanowiło mnie jakiś czas temu, co tak magicznego jest w kawie. Dla wielu, hasło „kawa, „idziemy na kawę ” ,oznacza właśnie chwilę przyjemności, wytchnienia. Ale są też tacy, którzy twierdzą,że kawa ma na wpływ na ich organizm i bez niej żyć nie mogą. Efekt placebo? Inny uzależniacz? Tego nie wiem. Wiem za to, czym jest kawa dla mnie. Oto, do jakich wniosków doszłam w ostatnim czasie. Mogłabym śmiało powiedzieć, że kawa to „stan umysłu „. To nie tylko sam napój, ale otoczenie, atmosfera i moment, w którym mogę pozwolić sobie na spokojną kawę. I podelektowac się słodkim czasem. Zaskakujące jest to, że kawa sama w sobie….nie smakuje mi jakoś szczególnie. To chyba właśnie ta „otoczka ” ma znaczenie. W naszym domu dzieci też przejęły zwyczaj picia kawy, oto jak wygląda domowa kawa w naszym wykonaniu;

A jeśli już kawa, to i ciasto. Powstało już batdzo dawno (i bardzo dawno zostało zjedzone), ale moim zdaniem jest idealne na lato, i na takie właśnie chwile „zapomnienia”. Mowa tu o serniku bez sera z czyli cieście na bazie kaszy jaglanej, miodu i mleka kokosowego, na daktylowo-kokosowym spodzie. Nie trzeba piec, trzeba odczekać w lodówce;) robi się szybko i świetnie smakuje. A po przepis zapraszam na www.urzekajaca.pl którą niezmiennie polecam <3

Agnieszka
Zwykła mama, żona niezwykłego męża, wdzięczna Temu na Górze za to co mam. A mam milion pomysłów na minutę i ogromny apetyt na więcej. Welcome to my place 😎
Mały jubileusz.
Momenty.
Zobacz również
Mój odpoczynek. Dzień święty święcić.
14 sierpnia, 2023
Tak zwana prokrastynacja. No i przecież to nie takie łatwe.
14 sierpnia, 2020