Mały jubileusz.
Przede mną mały jubileusz. Niedługo, 20 lipca miną dwa lata od pierwszego wpisu na blogu. Dzisiaj naszła mnie refleksja, że jednak czasem cholernie trudno jest pisać blog o wdzięczności właśnie. Zwłaszcza tej codziennej. Zwłaszcza, kiedy wszystko idzie na opak, nie tak, wszystko dzieje się na raz i człowiek przestaje nadążać. Bo można patrzeć na życie / wydarzenia / wszystko inne właśnie tak, jak napisałam wyżej. A można też poszukać drugiej strony medalu. Myślę, że te dwa lata uświadomiły mi właśnie tą prawdę ( i o wiele, wiele więcej, ale o tym już nie tutaj). Dzisiaj, dla odmiany, siedzę w domu (a bardzo, bardzo chciałabym móc wyjść sobie tak jak wtedy: gdy tworzyłam swój pierwszy wpis, do kawiarni, zmienić miejsce i otoczenie). I myślę sobie jeszcze, że naprawdę trzeba nam zacząć cenić to, co się ma pod nosem. I nie czekać na „okazję”, „potem”, albo nie wiadomo co jeszcze. Tylko zauważać i doceniać. A w odpowiednim momencie nie bać się też zmian. Bo najcenniejsza z czasem może okazać się właśnie ta codzienna wdzięczność.
Życząc powodzenia w ćwiczeniu uważności, entuzjazmu i optymizmu,
Agnieszka
Agnieszka
Zwykła mama, żona niezwykłego męża, wdzięczna Temu na Górze za to co mam. A mam milion pomysłów na minutę i ogromny apetyt na więcej. Welcome to my place 😎
Odpocząć....ale gdzie??
Kawa. Kawą. Kawiarnianie.
Zobacz również
Mój odpoczynek. Dzień święty święcić.
14 sierpnia, 2023
Randez vous
11 lipca, 2023