Rodzinka. Coś, co mnie nieustannie zaskakuje.
Czas biegnie, wszystko się zmienia. Ludzie dookoła też. I my sami. Czasem można się tym nieźle zaskoczyć. Nigdy, przenigdy, nie zakładałam, że uda się zbudować naprawdę dobre i fajne relacje rodzinne, pomimo różnicy zdań i nazwijmy to, światopoglądów. Aktualnie jestem na etapie zaskoczenie i wielkiej ulgi, że jednak nie sprawdziły się scenariusze które zakładałam (jak można się domyślać, nie były kolorowe😎). Najważniejsze jednak w tym całym bałaganie jest to, że kiedy już się zauważy co się dzieje, wykrzesać z siebie autentyczną wdzięczność za to że jest jak jest. Bo to, że dobrze się nam dzieje, wcale nie jest oczywiste, i wcale nie musiało tak być. A jednak jest. Dlatego jestem bardzo wdzięczna za rodzinę. Tę najbliższą. Za życzliwość, bezinteresowność, obecność i dobre słowo. Dziękuję <3
Agnieszka
Zwykła mama, żona niezwykłego męża, wdzięczna Temu na Górze za to co mam. A mam milion pomysłów na minutę i ogromny apetyt na więcej. Welcome to my place 😎
Gratitude.
Zobacz również
Tak zwana prokrastynacja. No i przecież to nie takie łatwe.
14 sierpnia, 2020
Mój odpoczynek. Dzień święty święcić.
14 sierpnia, 2023